Komisja zdrowia za ograniczeniem sprzedaży psychoaktywnych leków

23 kwi 2015 r.

Fot. Shutterstock

Wpisanie ponad 100 kolejnych substancji na listę środków zakazanych i wprowadzenie ograniczeń dotyczących sprzedaży zawierających substancje psychoaktywne popularnych leków na przeziębienie zakłada projekt ustawy, który w środę poparła sejmowa komisja zdrowia.

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw przedłożył minister zdrowia. Głównym celem proponowanych zmian jest objęcie kontrolą substancji chemicznych, którymi w 2010 r. handlowały sklepy z tzw. dopalaczami.

Projekt zakłada, że substancje te zostaną objęte kontrolą i handel nimi będzie ścigany tak jak handel wszystkimi innymi narkotykami. Usprawnione mają być też procedury administracyjne pozwalające inspekcji sanitarnej na kontrolę podmiotów wprowadzających te substancje do obrotu.

Nowela ma też wprowadzić ograniczenia w sprzedaży popularnych, dostępnych bez recepty leków na przeziębienie, które zawierają substancje psychoaktywne: pseudoefedrynę, kodeinę i dekstrometorfan - w aptece będzie można kupić jedno opakowanie. Osoby wydające te leki z apteki będą musiały też informować kupujące je osoby o skutkach ich zażywania. Rozwiązanie to ma służyć ograniczeniu liczby odurzeń wskutek przypadkowego zażycia tej grupy leków.

Wydawanie produktów leczniczych zawierających substancje o działaniu psychoaktywnym (dostępnych bez przepisu lekarza) będzie należało wyłącznie do wykwalifikowanego personelu - farmaceutów i techników farmaceutycznych, a sprzedaż takich produktów będzie ograniczona do aptek i punktów aptecznych. Za łamanie tych przepisów będą grozić kary pieniężne.

W trakcie środowego posiedzenia komisji Naczelna Rada Aptekarska postulowała wprowadzenie poprawki, dzięki której leki te mogliby wydawać jedynie farmaceuci, a nie - jak w projekcie - także technicy farmaceutyczni. Jak argumentował wiceprezes NRA Marek Jędrzejczak, technicy farmaceutyczni nie posiadają uprawnień do informowania pacjentów o skutkach zażywania leków psychoaktywnych.

Propozycja poprawki nie spotkała się z przychylnością posłów. Przeciwny jej był też wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki, który powiedział, że jej przyjęcie oznaczałoby, że punkty apteczne (nie muszą one zatrudniać farmaceutów - PAP) stracą możliwość sprzedawania popularnych i bezpiecznych leków na przeziębienie. Zaznaczył, że punktów takich jest ok. 1,5 tys.

W projekcie noweli doprecyzowano definicję ziela konopi innych niż włókniste, za zbiór którego - w myśl już obowiązujących przepisów - grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, a za uprawę mogąca dostarczyć znaczne jego ilości - od 6 miesięcy do lat 8. Dziś, w przypadku roślin, które zawiązały kwiatostany, są to "kwiatowe lub owocujące wierzchołki". Według proponowanych zapisów będzie to "każda naziemna część rośliny" - z wyłączeniem nasion. W myśl proponowanych przepisów zarówno tak zdefiniowane ziele, jak i przygotowane z niego wyciągi i nalewki, znajdą się na liście środków odurzających.

Konrad Rycerz z organizacji lobbystycznej Grass Roots Lobbing ocenił, że proponowana nowelizacja nie bierze pod uwagę, że Trybunał Konstytucyjny w marcu zasygnalizował Sejmowi celowość działań ustawodawczych zmierzających do uregulowania kwestii medycznego wykorzystania marihuany.

TK uznał wówczas, że analiza zapisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz prawa farmaceutycznego prowadzi do wniosku, że w obecnym stanie prawnym w Polsce nie ma możliwości legalnego zaopatrzenia się w marihuanę i wykorzystywania jej do celów medycznych. Zarazem TK zwrócił uwagę, że możliwe jest używanie marihuany do celów medycznych, o ile została przywieziona z zagranicy.

Rycerz zaproponował, by ziele konopi usunąć z wykazu środków odurzających, nikt z członków komisji propozycji tej jednak nie przyjął.

Ustosunkowując się do słów lobbysty Radziewicz-Winnicki podkreślił, że leki zawierające THC (tetrahydrokannabinol - główna substancja psychoaktywna zawarta w konopiach) są w Polsce obecne - zarejestrowany jest jeden produkt leczniczy stosowany w terapii stwardnienia rozsianego. Zaznaczył jednak, że zgodnie z polskim prawem możliwy jest import docelowy innych leków, jeśli jest to uzasadnione względami medycznymi. Podkreślił ponadto, że TK nie przesądził kwestii sposobu uregulowania medycznego zastosowania marihuany.

<< < 1 2 > >>

comments powered by Disqus

Nasz serwis używa cookies. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym i że wyrażasz zgodę na ich używanie. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w swojej przeglądarce. Więcej o plikach cookies w Polityce prywatności

PUBLIC !!